Facebook: zmiana zasad promocji sklepów internetowych

marketing na Facebooku

Facebook położył kres praktyce naciągania użytkowników na klikanie w przycisk „lubię to” w zamian za możliwość wglądu w dodatkowe treści czy brania udziału w konkursach. Od tej pory sklepy internetowe będą musiałby budować grono fanów w sposób autentyczny. A to oznacza, że część firm zostanie zmuszona do zmiany strategii marketingowej w mediach społecznościowych.

Od 6 listopada 2014 nie istnieje już możliwość udostępniania użytkownikom treści bądź dawania dostępu do aplikacji konkursowych w zamian za kliknięcie „lubię to”. Facebook chce w ten sposób sprawić, aby użytkownicy lubili strony firm, z którymi chcą utrzymywać kontakt, a nie dawali „lajki” w zamian za oferowane korzyści. Od teraz treści, które były ukryte przed osobami, które nie kliknęły „lubię to”, będą widoczne dla wszystkich.

Organiczny zasięg postów

„Lajki odzwierciedlały kiedyś faktyczną popularność danej marki i firmy chwytały się wszelkich sposobów, aby zgromadzić jak największe grono fanów” – mówi Marko Muellner, wiceprezes międzynarodowej agencji promocyjnej Edelman. „To należy już do przeszłości. Obecnie w przypadku większości firm organiczny zasięg postów stanowi mniej niż pięć procent, a jakość grona odbiorców jest niska. Teraz promujące się firmy zostały zmuszone do przebudowania strategii w mediach społecznościowych” – dodaje Muellner.

Jak zauważają eksperci, firmy będą musiały dołożyć znacznie większych starań, aby zaangażować klientów. Oznacza to, że będą musiały publikować bardziej atrakcyjne treści i być bardziej autentyczne.

Naturalne relacje z klientem

„Media społecznościowe powstały po to, by budować relacje między ludźmi” – komentuje Jasmine Sandler, CEO firmy Agent-cy. „Podobnie jak nie sprawdzają się zbyt nachalne praktyki sprzedażowe, nie sprawdza się też naciąganie na lajki. W handlu bardziej skuteczna jest edukacja konsumenta, a także np. oferowanie darmowych próbek czy możliwości wypróbowania produktu. Tak samo w social media sprawdza się autentyczność i atrakcyjne treści” – dodaje.

„Nawet jeśli zgromadzimy znaczną liczbę „polubień”, trzeba płacić za to, by dotrzeć do odbiorców, których pozyskało się w sposób nienaturalny. Można zaoszczędzić czas i pieniądze docierając do nich na samym początku” – komentuje Muellner. „Zakończenie praktyki wymuszania „lajków” to żadna niespodzianka i nie powinno być zmartwieniem dla reklamodawców” – dodaje.

Facebook właśnie  opublikował na swoim blogu porady dotyczące tego, jak przystosować profil firmowy do nowych zasad.

Reklama

SCF 2017 Spring