Kara za negatywne opinie w TripAdvisor

brytyjski hotel karze za recenzje w social media

Brytyjski hotel nałożył 100 funtów kary na gości, którzy zamieścili negatywną recenzję w portalu TripAdvisor.

Para gości Hotelu Broadway w angielskim mieście Blackpool zamieściła w serwisie TripAdvisor bardzo niepochlebny komentarz na temat standardu oferowanych usług. Według nich, hotel jest „brudny, przegniły i śmierdzący.” Tony i Jan Jenkinsonowie zamieścili swoją opinię o hotelu po jednodniowym pobycie, który zrobił na nich bardzo złe wrażenie. Napisali, że nie mieli ciepłej wody, szuflady się rozpadały, tapeta odklejała się od ściany, a na dywanie były plamy.

Sprzeczne z prawem konsumenckim

Obiekt otrzymał od nich jedną gwiazdkę. Po zamieszczeniu recenzji dowiedzieli się, że hotel doliczył im do rachunku za podwójny pokój 100 funtów kary.

Hotel ostrzega bowiem swoich klientów w regulaminie przed wypowiadaniem się w negatywny sposób o firmie. „Za każdą negatywną recenzję zamieszczoną na jakiejkolwiek stronie internetowej, hotel nakłada na organizatora grupy karę w wysokości 100 funtów za jedną recenzję.” – czytamy w regulaminie Broadway Hotel.

Knebel na klienta

Sprawą zajęła się brytyjskie stowarzyszenie konsumenckie Trading Standards, które wspiera klientów w walce z nieuczciwymi praktykami w handlu. Część ekspertów twierdzi, że tego typu zapis regulaminowy jest sprzeczny z prawem konsumenckim.

Taka forma zapobiegania zamieszczaniu niepochlebnych opinii w internecie spotkała się też z krytyką ekspertów od marketingu. Co ciekawe, jest to już kolejny przypadek, że hotelarz próbuje nakładać finansowe kary za negatywne recenzje w internecie. W sierpniu wyszły na jaw podobne praktyki nowojorskiego hotelu “Ace In The Hole”. Ten z kolei za każdą negatywną opinię zamieszczoną w sieci nakładał na gości karę w wysokości 500 dolarów.

Kara nie do wyegzekwowania

Jak zaznacza Paweł Ratyński z biura prasowego UOKiK, polscy klienci, którzy spotkaliby się z tego typu praktykami ze strony zagranicznych usługodawców, którzy kierują swoją ofertę przez internet do polskiego konsumenta, są chronieni polskim prawem.

„Tego typu zapis jest poza tym niemożliwy do wyegzekwowania. Zresztą podobne praktyki natychmiast weryfikuje rynek. Przy dzisiejszej zaostrzonej konkurencji, usługodawcy którzy stosują takie sposoby, szybko stracą klientów” – komentuje Ratyński i przypomina też, że w krajach UE 25 grudnia w życie wchodzi nowa dyrektywa konsumencka. Zgodnie z nowymi przepisami, sprzedawcy mają obowiązek poinformować przed zakupem o wszelkich opłatach, które się z nim wiążą. Opłaty, które są nakładane już po dokonaniu transakcji, nie będą wiążące.

Reklama

SCF 2017 Spring