Tchibo ze zautomatyzowanym katalogiem internetowym

tchibo strategia online

Dzięki zastosowaniu algorytmu sztucznej inteligencji przygotowanie i dystrybucja treści w interaktywnym katalogu Tchibo odbywa się automatycznie.

“Głównym celem tego konceptu jest wyciągnięcie czynnika ludzkiego, czyli grafików i programistów, z procesu przygotowania i zarządzania interaktywnym katalogiem, stroną internetową, czy newsletterem. To oszczędność czasu i pieniędzy” – mówi w rozmowie z Evigo.pl Jakub Korczyński, prezes firmy Sendingo, która była odpowiedzialna za przygotowanie tego projektu dla Tchibo.

Tchibo interaktywny katalog

Interaktywny katalog Tchibo w wersji na iPada

Automatyzacja procesów

W przypadku tworzenia tradycyjnych katalogów internetowych rola grafików i programistów jest nieodzowna. Co więcej, każda zmiana wprowadzana do katalogu wymagała ponownego zaangażowania obu stron. W przypadku wykorzystania nowego podejścia, czyli tzw. content automation, nie jest to już konieczne.

“Teraz wszystko dzieje się automatycznie. Jeżeli jakiś produkt zostaje wycofany ze sprzedaży, albo został wyprzedany, automatycznie wypada on również z katalogu. Analogicznie dzieje się w przypadku dodania nowego asortymentu do oferty. Zautomatyzowanie wszystkich procesów nie wpływa przy tym na atrakcyjność wizualną katalogu” – wyjaśnia Jakub Korczyński.

Spersonalizowany katalog

Takie rozwiązanie wpływa nie tylko na oszczędność czasu i pieniędzy po stronie sprzedawcy. Korzystają na tym również konsumenci. Najnowszy katalog Tchibo jest w pełni cyfrowy i może dopasowywać się do potrzeb konkretnych klientów. Dzięki temu można obejrzeć w nim wygodnie tylko interesujące nas produkty, czy określić maksymalną cenę, za jaką chcemy kupić prezent.

“Docelowo internetowy katalog będzie aktywnie połączony ze sklepem internetowym. Klient będzie mógł w każdej chwili dodać produkt do koszyka, wrócić do przeglądania katalogu, a następnie dokonać płatności” – tłumaczy Jakub Korczyński.

Aplikacja w chmurze

Katalog Tchibo nie funkcjonuje jako aplikacja natywna, tylko jako strona responsywna. Dzięki temu automatycznie dopasowuje się również na urządzenia mobilne takie jak tablety i smartfony. Cały proces uruchomienia aplikacji leży po stronie firmy Sendingo.

“Klient kieruje do nas domenę i udziela autoryzacji na jej użycie. Idealnie jeżeli posiada również API do integracji z koszykiem sklepu. Całość umieszczamy na serwerze w chmurze i łączymy to ze źródłem produktów podanym przez klienta. Do zarządzania bazą danych korzystamy z systemu MongoDB” – kończy Jakub Korczyński.

Reklama

SCF 2017 Spring