Debata: cross-border szansą polskiego e-commerce

cross border commerce

Mimo że w Polsce działa już ponad 20 tysięcy sklepów internetowych, wciąż niewiele z nich kieruje swoją ofertę na rynki zagraniczne, mimo że ekspansja globalna jest w biznesie e-commerce nieunikniona – wynika z debaty zorganizowanej przez Fundację im. Lesława Pagi.

Szacowana wartość polskiego rynku e-commerce wynosi obecnie ok. 7,2 miliarda euro. Jak zauważa Marek Cynowski, pełnomocnik e-commerce w Poczcie Polskiej, jest to mniej niż wynoszą roczne obroty sieci Biedronka (7,7 miliardów euro w 2014 roku). Jednak dynamika wzrostu jest największa wśród krajów Unii Europejskiej, w związku z czym wkrótce nasz rynek zacznie być atrakcyjny dla dużych zagranicznych graczy.

Amazon na pewno pojawi się w Polsce

Intensywny rozwój rynku stwarza tylko pozorne perspektywy dla rodzimych graczy e-commerce. Według Marka Cynowskiego, nie warto budować firmy bazując tylko na rynku polskim. „Polskie e-sklepy będą szybko zmuszone, by rozpocząć sprzedaż za granicą, bo na polski rynek wejdą firmy zachodnie. Globalni gracze czekają, aż on dojrzeje. Amazon nie wchodzi do Polski, bo rynek jest jeszcze za mały, ale jak urośnie, wejdą i będą stanowili silną konkurencję. Trzeba zatem rozwijać się, póki jest na to szansa.” – komentuje Marek Cynowski.

debata ecommerce crossborder sklepy

W związku z tym, właściciele polskich sklepów internetowych powinni na poważnie pomyśleć o ekspansji na rynki zagraniczne. Warto oferować chociażby wysyłkę zagraniczną, aby nie ograniczać swoich potencjalnych klientów. Polscy sprzedawcy powinni stworzyć jakąkolwiek wersję sklepu po angielsku i wysyłać na cały świat. To niewiele kosztuje, a ktoś może z tego skorzysta.” – przekonuje Marek Cynowski.

Justyna Skorupska, prezes Symcore oraz eCommerce Polska uważa, że polskie sklepy powinny od momentu uruchomienia działalności myśleć o wyjściu za granicę i przygotowywać się do tego.

Prawidłowo przedstawić produkt

„Rozpoczęcie sprzedaży na zagranicznych rynkach to nie są dla e-commerce duże koszty, ponieważ nie trzeba fizycznie budować sklepów. Niemniej jednak, jakieś koszty się z tym wiążą. Dlatego każdy rynek trzeba poznać i zrozumieć. Nawet samo przetłumaczenie strony na język angielski nie jest prostą sprawą, trzeba napisać to językiem korzyści zrozumiałym dla zagranicznego klienta. Jedną z podstawowych barier, które uniemożliwiają polskim przedsiębiorcom skuteczną ekspansję, jest złe przedstawianie produktów, wynikające z nieznajomości konsumenta” – mówi Skorupska.

W jakich kierunkach warto rozpocząć ekspansję zagraniczną? Michał Juda, współzałożyciel sklepu Showroom.pl zdradził w rozmowie z Evigo, że firma przygotowuje się do ekspansji na rynek niemiecki i czeski.

„Jednak rynki zachodnie są już bardzo mocno rozwinięte, ciężko jest sprostać oczekiwaniom tamtejszych klientów. Wejście np. na rynek niemiecki wiąże się więc z dużymi kosztami. To główne bariery hamujące ekspansję w tym kierunku” – komentuje Michał Juda.

Rynek na miarę możliwości

Justyna Skorupska radzi więc przyjrzeć się nie tym najbardziej rozwiniętym rynkom, lecz krajom CEE. „W krajach tych spotkamy podobne tempo rozwoju rynku e-commerce, co w Polsce, a poza tym wysoką świadomość konsumentów oraz dobrą znajomość angielskiego. Taki sam potencjał rozwoju jak Polska mają Czechy, czy Słowacja. Co prawda są to małe rynki, ale za to tamtejsi konsumenci są przyzwyczajeni do kupowania online.” – mówi Skorupska.

Aniela Hejnowska, dyrektor zarządzająca Groupon Polska uważa, że kluczem do skutecznej ekspansji zagranicznej jest dobry produkt oraz elastyczność, a także segmentacja klientów. „Często gdy pytam polskie firmy, kto jest ich klientem, słyszę w odpowiedzi, że jest nim każdy. Brak segmentacji jest jednym z podstawowych błędów w strategii biznesowej. Aby dotrzeć z ofertą do klientów zagranicznych, trzeba wiedzieć co i komu chcemy sprzedać.” – komentuje.

Reklama

SCF 2017 Spring