Raport: czym polski e-commerce różni się od niemieckiego

e-commerce Polska Niemcy

Zakładając sklep internetowy, warto już na etapie projektu zaplanować ekspansję na rynki zagraniczne. O tym, w jakich krajach polscy sprzedawcy mogą być konkurencyjni i jakie są różnice między nimi a Polską dowiemy się z raportu stworzonego przez Fundację im. Lesława Pagi.

Autorzy raportu „E-commerce: jak sprostać wyzwaniom dynamicznego rozwoju i stać się dominującym graczem” analizują różnice między polskim rynkiem a czterema krajami Unii Europejskiej położonymi najbliżej nas i mogącymi być atrakcyjnymi kierunkami dla rodzimych e-sprzedawców. Jednym z nich jest rynek niemiecki.

Dynamiczny rozwój e-commerce

Niemiecki rynek e-commerce wart jest 76,4 miliardów euro, co czyni go jednym z największych w Europie. Mimo to utrzymuje wysoką dynamikę wzrostu. Od 2013 roku, kiedy obroty z e-commerce wynosiły 63,4 miliardy euro, rynek urósł o 20,6%.

W porównaniu z Polską przeciętny Niemiec wydaje o wiele więcej na zakupy w sieci. W 2013 roku było to 1585 euro, w Polsce zaś 535 euro. Różnica ta wynika nie tylko z siły nabywczej, ale także z dostępności internetu. W Niemczech z sieci korzysta 85% społeczeństwa.

Siłą napędową niemieckiego rynku e-commerce jest sprzedaż odzieży, małej elektroniki oraz mediów (książki, płyty). W błyskawicznym tempie rozwija się również sprzedaż jedzenia przez internet. Według szacunków, w ciągu trzech najbliższych lat wartość tego rynku wzrośnie z 1,6 miliarda euro do 2,4 miliardów euro.

Rekordziści zwrotów

Niemiecki konsument poszukuje produktów w sieci podobnymi metodami, jak polski. Obaj sięgają najpierw do wyszukiwarki internetowej (64,9% Polaków i 59% Niemców) bądź do serwisów aukcyjnych (57,3% Polaków, 53,7% Niemców) i porównywarek cenowych.

Różnice są natomiast widoczne w momencie podejmowania decyzji zakupowej. Polacy przywiązują bowiem większą wagę do niskiej ceny produktu, Niemcy zaś – do darmowej wysyłki i opcji bezpłatnego zwrotu. Wynika to z faktu, że Niemcy więcej kupują online, średnio ponad 18 produktów rocznie (Polacy – 12,7).

Niemcy dokonują też rekordowo dużo zwrotów, co stanowi jedno z największych wyzwań dla graczy, którzy rozważają wejście na ten rynek. Aby sprzedaż na tym rynku była opłacalna, należy więc precyzyjnie wyliczyć koszty obsługi i przyłożyć dużą wagę do usprawnienia procesów logistycznych.

Niższa cena i przejrzystość

Niemieckiego konsumenta odróżniają od polskiego również najchętniej wybierane metody płatności. W Polsce za zakupy najchętniej płaci się przelewem bankowym (zwykłym lub pay-by-link). W Niemczech natomiast ważną rolę odgrywają faktury VAT oraz rzadko spotykany w Polsce „direct debit”, czyli polecenie zapłaty. Dlatego też planując ekspansję na ten rynek warto rozważyć nawiązanie współpracy z niemieckimi instytucjami płatniczymi.

Niemieccy konsumenci chętnie kupują w sklepach zagranicznych, obecnie czyni tak prawie połowa (49%) z nich. W kolejnych latach odsetek ten ma wzrosnąć do 72%. W Niemczech powodzeniem cieszy się oczywiście oferta sklepów zagranicznych oferujących produkty niedostępne na wewnętrznym rynku. Drugim czynnikiem, który ma wpływ na to, że Niemcy wybierają zagranicznych graczy, jest niższa cena.

Wśród czynników, które mogą natomiast zniechęcić Niemców do kupowania u zagranicznych sprzedawców są: skomplikowane procesy zwrotu towaru, ukryte koszty, niepewność dotycząca legalności transakcji oraz opłat celnych. Polska ma tutaj przewagę nad konkurencją zza oceanu, gdyż jako członków UE część tych problemów nas nie dotyczy. Nasi sprzedawcy powinni więc skupić się na przejrzystości oraz uproszczeniu procesów kupna i zwrotu.

Reklama

SCF 2017 Spring