BookRage planuje sprzedaż e-booków za granicą

e-book kindle aplikacja mobilna mcommerceBookRage to internetowa platforma, na której można zakupić pakiet e-booków bardziej i mniej znanych polskich autorów. Co ciekawe, klienci sami decydują, ile zapłacą za znajdujący się aktualnie w sprzedaży zestaw.

Serwis BookRage powstał w lutym 2013 roku. Jego pomysłodawcami byli Michał Michalski, Tomasz Stachewicz, oraz Paweł Dembowski. Do tej pory za pośrednictwem BookRage sprzedali łącznie 230 tys. e-booków.

“Wcześniej prowadziliśmy podobny serwis zajmujący się sprzedażą nagrań niezależnych zespołów muzycznych – MusicRage.org. Jego działalność została jednak zawieszona. Wówczas wpadliśmy na pomysł, żeby uruchomić portal oferujący e-booki. Nie ukrywamy, że inspirowaliśmy się takimi akcjami jak Humble Bundle oraz innymi inicjatywami ze świata gier” – wspomina w rozmowie z Evigo.pl Tomasz Stachewicz, jeden z założycieli BookRage.

E-commerce w służbie kultury

Na czym polega oryginalność tego projektu? BookRage wystawia do sprzedaży pakiety e-booków. Zwykle liczą one od 5 do 8 pozycji. Są one dostępne w sprzedaży jedynie przez 14 dni. W tym czasie każdy może je kupić…w dowolnej cenie. Co więcej, klient może także zdecydować, do kogo trafią pieniądze. Część pieniędzy ze sprzedaży trafia bowiem bezpośrednio do autorów, część idzie na konto Fundacji Nowoczesna Polska, a pozostałe są przeznaczane na działalność samego BookRage. Domyślny podział wygląda następująco: 70% dla autorów, a po 15% dla BookRage i dla Fundacji.

“Przeciętnie sprzedajemy od 1,5 tys. do 2 tys. pakietów. Średnio klienci płacą za nie ok. 20 złotych. Dotychczas rekordową popularnością cieszył się pakiet powieści Janusza A. Zajdla, który sprzedał się w prawie 5 tys. egzemplarzy. Przychód z tamtej akcji wyniósł 116 tys. złotych brutto” – wylicza Tomasz Stachewicz.

bookrage portal ecommerce

Portal BookRage

Jak dodaje, średnia kwota za pakiet e-booków od samego początku pozostaje na podobnym poziomie. “Ale to i tak więcej, niż się spodziwaliśmy. Szacowaliśmy, że klienci będą płacili mniej, ok. 10 złotych” – mówi Tomasz Stachewicz.

Autorska platforma internetowa

Platforma na której działa BookRage jest autorskim dziełem Tomasza Stachewicza. “Z wykształcenia jestem programistą. Napisałem cały program w weekend” – mówi założyciel BookRage. Obecnie firma zastanawia się nad udostępnieniem swojej platformy innym organizacjom i firmom, które prowadzą sprzedaż w podobnym systemie jak BookRage.

W najbliższym czasie strona ma przejść pewne zmiany, tak żeby stała się w pełni responsywna z urządzeniami mobilnymi. Na stronie BookRage można płacić  kartą i saldem konta Paypal, oraz kartą i e-przelewem za pośrednictwem Dotpay.pl. Kupując pakiet książek w BookRage klient dostaje możliwość ściągnięcia każdej z książek w formatach ePub, Mobi i PDF, bez żadnych mechanizmów DRM.

Globalny rynek e-booków

Zdaniem Tomasza Stachewicza szanse na rozwój tego biznesu zależą przede wszystkim od tego, ile czytników e-booków i tabletów znajdzie się w rękach Polaków. Dlatego firma szuka alternatywnych źródeł dochodów. Zamierza w przyszłości uruchomić serwisy niemiecko i portugalskojęzyczne, dedykowane konsumentom z tamtejszych rynków.

Wcześniej ma powstać polski sklep internetowy ze stałą ofertą. “Nie będziemy w nim sprzedawali pakietów, a oferta będzie dostępna non stop. W tym wypadku każdy e-book będzie miał określoną cenę minimalną, ale klient będzie miał możliwość zapłacenia więcej. Wówczas cała nadwyżka trafi na konto autora danej książki. Serwis powinien ruszyć jeszcze w marcu bądź kwietniu” – wyjaśnia Tomasz Stachewicz.

Reklama

SCF 2017 Spring