Dynamiczny rozwój niemieckiego rynku e-commerce szansą dla polskich przedsiębiorców

dagmara kruszewska sofort ag

E-commerce z każdym rokiem staje się ważniejszą składową PKB europejskich gospodarek, decydując coraz bardziej o ich kondycji. Dla właścicieli polskich e-sklepów to doskonały moment do ekspansji na niemiecki rynek e-commerce – pisze Dagmara Kruszewska, Country Manager w firmie Sofort AG.

Polska, jako jeden z liderów pod względem dynamiki rozwoju w tym obszarze, może zyskać jeszcze więcej dzięki nowemu prawu UE – Dyrektywie o Prawach Konsumenta z 13.06.2014 roku. Otworzyło ono dla zagranicznych podmiotów, na jednolitych zasadach, m.in. największy na starym kontynencie niemiecki rynek e-handlu.

Dynamiczny rozwój niemieckiego rynku e-commerce

Około 77% populacji niemieckiej (± 63 milionów osób) regularnie korzysta z Internetu, co jest najwyższym odsetkiem w Europie. Tak duża liczba klientów poruszających się w obszarze cyfrowym stanowi jedną z najwyższych sił nabywczych na Starym Kontynencie pod względem obrotów. Potwierdzają to dane i prognozy Deals.com i Centre for Retail Research:

  •         42,9 mld euro w 2014 r.
  •         52,8 mld euro w 2015 r.
  •         64,6 mld euro w 2016 r.

Dane te pokazują jak jest to istotny i dynamicznie rozwijający się rynek. Dużą zachętą dla polskich e-sklepów z pewnością będzie też fakt, że aż 25% europejskiego obrotu handlu internetowego generowane jest właśnie za Odrą. Co więcej, eksperci są zgodni, że do 2017 roku e-commerce wytworzy ponad połowę niemieckiego PKB a już w 2020 r. obroty e-handlu mogą nawet osiągnąć około 100 mld euro.

Niemcy to rynek, który cieszy się największym potencjałem dla handlu w Internecie w całej Europie, również dzięki wielu udogodnieniom legislacyjnym w prowadzeniu tego typu działalności. W czerwcu zeszłego roku zaczęły w tym kraju obowiązywać nowe przepisy regulujące ten sektor. Międzynarodowi sprzedawcy musieli skrupulatnie dostosować się do zaktualizowanych wytycznych, co sprawiło, że pojawiło się przed nimi wiele nowych możliwości, również stymulujących wymianę transgraniczną. Wcześniej było to utrudnione ze względu na różnice w rozwiązaniach prawnych na terenie poszczególnych państw. Po wprowadzeniu przez Komisję Europejską dnia 13.06.2014 roku, dyrektywy ujednolicającej prawa konsumentów w obrębie UE, udało się znacznie zwiększyć ich ochronę przy jednoczesnej dbałości o zagwarantowanie konkurencji pomiędzy przedsiębiorstwami.

Nowe unijne prawo = więcej wolności

Aktualne przepisy, określają że sprzedawca musi informować klienta o wszystkich warunkach zakupu. Po raz pierwszy w obrębie całej Unii Europejskiej kupujący ma 14 dni na zwrot towaru (podobne rozwiązania w Polsce zaczęły obowiązywać na przełomie 2014 i 2015 roku). Przedsiębiorca musi także udostępnić formularz zwrotu dostosowany do wystandaryzowanych norm. Również strony internetowe, na których znajdują się sklepy, w celu ujednolicenia procesu zamawiania musiały zostać dostosowane do aktualnych regulacji.

Do niedawna kupujący byli zobligowani do opłaty przesyłki na wypadek zwrotu towaru, którego wartość nie przekraczała 40 euro. W tej chwili limit został zniesiony i koszt ponosi konsument przy jednoczesnej konieczności uprzedniego poinformowania go o tym fakcie. Jest to korzystne rozwiązanie dla osób prowadzących działalność w Niemczech, gdzie odsetek odsyłanych zakupów jest szczególnie wysoki, zwłaszcza w wypadku odzieży. Sprzedający oczywiście nadal mogą pokrywać ten koszt, aby przyciągać czy utrzymać klientów. 85 spośród 100 liderów na niemieckim rynku e-commerce, jak Amazon, Zalando czy Otto cały czas gwarantuje darmowy zwrot. Mniejsze sklepy, które nie mogły pozwolić sobie na taki krok, plasują się tym samym na mniej konkurencyjnej pozycji, chyba że funkcjonują w obrębie wysoce wyspecjalizowanej kategorii. Najbardziej nowatorskie rozwiązanie w tej kwestii zaproponowała IKEA, wprowadzając możliwość dożywotniego zwrotu większości swoich produktów oferowanych online, bez względu na to czy były używane.

Nowe regulacje nałożyły na sprzedawców więcej obowiązków informacyjnych, jak i sankcji za ich niedotrzymanie. W momencie, w którym przedsiębiorca nie podaje na stronie aktualnych zasad dotyczących zwrotów, czas w jakim konsument może odesłać towar wydłuża się z dwóch tygodni do roku i 14 dni. W przypadku niedopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązku wprowadzenia wszelkich wymaganych zmian, może on zostać pisemnie upomniany przez konkurencyjne sklepy przy jednoczesnym wymogu pokrycia kosztów postępowania prawnego. Warto zwrócić uwagę, że pierwsze takie przypadki odnotowano już z dniem wejścia w życie aktualnych regulacji.

Jak rozpocząć działalność online w Niemczech

Prowadząc działalność na terenie Niemiec należy stale monitorować obowiązki prawne ciążące na przedsiębiorcach i pojawiające się ewentualnie zmiany. Wielu przydatnych informacji dostarczy strona Niemieckiego Towarzystwa ds. E-commerce i Sprzedaży Wysyłkowej – Der Bundesverband E-Commerce und Versandhandel Deutschland, dostępna również w wersji angielskiej pod adresem: http://www.bevh.org/english/. O rozwiązaniach legislacyjnych można poczytać również na: http://www.e-recht24.de/ – strona jest dostępna tylko w języku niemieckim.

Oprócz bardzo istotnych kwestii prawnych, rozpoczynając działalność online na rynku niemieckim z pewnością należy zwrócić również uwagę na możliwe metody płatności, które będą dostępne w naszym sklepie. Powołując się na badania ibi przeprowadzone na Universität Regensburg GmbH z września 2014 roku, detaliści preferują przede wszystkim formę przedpłaty, ze względu na najmniejszy koszt tego typu metod. Wśród nich najkorzystniej prezentuje się Sofort.

Patrząc na historię niemieckiego rynku sprzedaży wysyłkowej, wynaleziona przez Otto we wczesnych latach 50-tych, najpopularniejszą metodą płatności jest póki co faktura. 80% Niemców preferuje dokonywanie płatności po otrzymaniu towaru. Wiele sklepów internetowych współpracuje z pośrednikami – dostawcami usług płatniczych, aby zminimalizować ryzyka, co jest kluczowe przy oferowaniu płatności poprzez fakturowanie. Liderem tego rynku w Niemczech i w Europie jest Klarna.

Klarna bierze na siebie wszelkie ryzyko oraz zarządzenie wierzytelnościami za sprzedawcę – dlatego on ma zawsze pewność, że otrzyma środki niezależnie od tego czy klient dokonał już spłaty czy nie. Poprzez Klarnę klient otrzymuje fakturę po dokonaniu zakupu i ma 1 dni na zapłatę za towar/usługę. Ponadto może odroczyć termin płatności on-line, co oznacza, że ma dodatkowe 10 dni na uiszczenie należności.

Dlatego też patrząc na rynek niemiecki, perspektywy jego dalszego rozwoju oraz istniejące od niedawna ułatwienia prawne, trzeba powiedzieć, że prowadzenie sprzedaży w Niemczech (szczególnie przez Internet) nigdy nie dawało tak dużych możliwości na pozyskiwanie nowych klientów. Jest to doskonały kierunek rozwoju każdego e-sklepu i warto poważnie rozważyć ekspansję na Zachód, gdyż wydaje się, że to najlepszy moment.

Autorem tekstu jest Dagmara Kruszewska, Country Manager w firmie Sofort AG

Dzięki systemowi płatności Sofort Banking oraz Sofort Paycode, spółka Sofort AG oferuje nowoczesne rozwiązania dla bezpiecznych zakupów towarów i produktów cyfrowych w Internecie. Przedsiębiorstwo to z siedzibą w Gauting koło Monachium, jest częścią Klarna Group, wiodącego europejskiego dostawcy usług płatniczych. Ze swoim produktem Sofort Banking jest liderem na niemieckim rynku pośrednictwa w przelewach bezpośrednich. Miesięcznie ponad 30 000 sprzedawców e-commerce realizuje więcej niż 3 mln transakcji za pośrednictwem Sofort Banking. Poza Polską, usługa ta oferowana jest również w: Austrii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, Szwajcarii, na Węgrzech, w Wielkiej Brytanii i we Włoszech.

Reklama

SCF 2017 Spring