Australijski e-rynek rośnie dzięki sprzedawcom z zagranicy

Ecommerce w Australii

Udział sprzedaży online na najmniejszym na świecie kontynencie wynosi 4,5% i rośnie – podaje Australijski Urząd Statystyczny (ABS). Niestety aż połowa Australijczyków decyduje się na e-zakupy na zagranicznych platformach.

Wyspecjalizowani e-detaliści mają obecnie 40% udziału w australijskim rynku. Reszta to sprzedawcy wielokanałowi, spośród których połowę stanowią sklepy związane z branżą spożywczą. Według sondażu przeprowadzonego przez ABS, handel w sieci przynosi największe zyski sprzedawcom zagranicznym. W latach 2011-2012 na zakupy w zagranicznych serwisach handlowych Australijczycy wydali 6,2 mld dolarów, a w krajowych tylko 4,6 mld dolarów – twierdzą autorzy raportu, zaznaczając, że analizowane przez nich dane zawierały pewne nieścisłości.

Wynikają one w głównie z faktu, że w statystykach odnotowywane są jedynie transakcje powyżej tysiąca dolarów. Analitykom brakuje danych dotyczących jednorazowego importu towarów poniżej 1000 dolarów, które pochodzą od zagranicznych e-sprzedawców.

To pierwsze w historii badanie australijskiego rynku e-commerce, a ABS podkreśla, że przedstawione wyniki mogą być niekompletne. „W naszym badaniu nie braliśmy pod uwagę m.in. firm jednoosobowych. Te ograniczenia wyjaśniają dlaczego wstępne wyniki są niższe niż szacunki, które do tej pory pojawiały się w mediach” – czytamy w raporcie. Pełne wyniki sondażu mają zostać opublikowane w listopadzie.

Do największych serwisów e-commerce w Australii należą Appliances Online, brandsExlusive i Booktopia.

Reklama

SCF 2017 Spring