Rosną szanse dla detalistów internetowych na biznes w Indiach

India m-commerce e-retailers

Rozmiar i szybki rozwój indyjskiej społeczności internetowej to wielka biznesowa szansa dla sektora e-handlu. Jednak restrykcyjna rządowa polityka wobec zagranicznych inwestorów ogranicza możliwości bezpośredniej ekspansji na ten obiecujący rynek. Na szczęście ostatnio podjęto kroki mające na celu przekonanie władz do zniesienia ograniczeń dla międzynarodowego handlu online.

Amerykański rząd prowadzi negocjacje z Indiami, licząc, że przekona tamtejsze władze do zniesienia prawa, które ogranicza ekspansję zagranicznych inwestorów. Indyjskie Ministerstwo Handlu i Przemysłu zapowiedziało przeprowadzenie konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami w celu zezwolenia na wejście zagranicznych graczy e-commerce, nie tylko ze sprzedażą towarów, ale i usług, np. ubezpieczeń. Indyjski Departament Polityki Gospodarczej i Promocji (ang. Department of Industrial Policy and Promotion, DIPP) wystosował już list intencyjny w tej sprawie, a prezes branżowej organizacji NASSCOM Som Mittal spotkał się z sekretarzem DIPP, Saurabh Chandra. Ministerstwo Ochrony Konsumenta również planuje wydanie nowych wytycznych odnośnie e-handlu, co z kolei spotkało się z poparciem Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Cyfryzacji.

Internetowi giganci tacy jak eBay czy Amazon podjęli już działania mające na celu zgarnięcie dla siebie choć części indyjskiego rynku online. Inwestycje zagraniczne są w pełni dozwolone tylko w modelu B2B. Dlatego obydwie firmy zadebiutowały w Indiach podejmując współpracę z miejscowymi detalistami. Partnerem dla eBay stała się wiodąca indyjska platforma handlowa Snapdeal, z kolei Amazon współpracuje z firmą Croma. Podczas gdy bezpośrednia sprzedaż jest niedozwolona, nie istnieją żadne regulacje odnośnie platform, które pośredniczą w sprzedaży między podmiotami trzecimi. Dlatego Amazon zdecydował się uruchomić w Indiach Amazon Marketplace, który działa jako platforma hostingowa dla innych detalistów. Internetowy gigant uruchomił również na indyjskim rynku sklep z aplikacjami mobilnymi, a także wybudował centrum logistyczne pod Bombajem oraz centra technologiczne w Bangalurze, Madrasie i Hajdarabadzie.

Nadzieje na zyski są duże, gdyż Indie stanowią łakomy kąsek. Z internetu korzysta tam 73,9 mln obywateli, a przez ostatni rok indyjska społeczność internetowa urosła o 31 proc. Co ciekawe ostre przepisy w dziedzinie ecommerce mają poparcie w Indyjskim społeczeństwie, mimo, że indyjscy eksperci twierdzą, że złagodzenie restrykcji dla zagranicznego handlu wpłynie pozytywnie na gospodarkę kraju. Protesty wynikają z lęku przed wzrostem bezrobocia oraz z przekonania, że zagraniczni konkurenci stanowili będą zagrożenie dla rodzimego biznesu.

A Jak Twoim zdaniem zmiany w prawie wpłyną na rozwój indyjskiego rynku online?

Tagi:,

Reklama

SCF 2017 Spring