Jak FBI zapuszkowało szefa serwisu e-commerce

e-commerce narkotyki

Świat e-commerce nie kręci się tylko się wokół koncernu Amazon, płatności mobilnych i chińskich sprzedawców dóbr wszelakich. Niektórzy sprzedawcy online to zwykli dilerzy narkotyków, którzy swoją działalność przenieśli z ciemnych zaułków w świat wirtualny.

Silk Road (ang. jedwabny szlak), internetowa platforma na której użytkownicy mogli handlować zarówno narkotykami, jak i innymi nielegalnymi towarami i usługami, została zamknięta przez FBI. Platforma działała w systemie Tor (The Onion Router), sieci szyfrującej gwarantującej niemal stuprocentową anonimowość. Jej założyciel, Ross Wiliam Ublrich, działający pod nickiem Dread Pirate Roberts (DPR) został aresztowany. Przedstawiono mu szereg poważnych zarzutów, m.in. pośrednictwa w handlu nielegalnymi substancjami, prania brudnych pieniędzy i zlecenia zabójstwa.

Według policyjnych szacunków witryna przynosiła miesięczny dochód w wysokości 92 tys. dolarów, a jej obroty sięgały miliona dolarów. Dla organów ścigania DPR był przez wiele miesięcy nieuchwytny bo swoją działalność precyzyjnie zaplanował: używał bardzo zaawansowanego systemu szyfrującego, a wszystkie transakcje przeprowadzane były przy użyciu Bitcoin, internetowej waluty gwarantującej anonimowość. Dealer w końcu wpadł przez własną nieostrożność, pytając o poradę na forum dla programistów i podpisując się własnym nazwiskiem. Ta chwila nieuwagi pozwoliła FBI wyśledzić jego działalność.

Zamknięcie Silk Road nie oznacza wcale, że handel narkotykami w sieci to już przeszłość. W tej chwili istnieją jeszcze trzy witryny o podobnym profilu, a przez aferę z zamknięciem Silk Road, ich administratorzy zapewne są jeszcze bardziej ostrożni niż wcześniej.

Co ciekawe w kilka godzin po zamknięciu witryny Silk Road, kurs Bitcoin spadł o prawie 20%.

 

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring