Alarm dla e-sprzedawców: Google szyfruje już wszystkie wyniki wyszukiwania

SEO online retailing

Użytkownicy Google Webmaster Tools nie będą już mogli podejrzeć, które słowa kluczowe wpisywane przez użytkowników generują największy ruch na stronie. Stanowi to problem dla tych, którzy korzystają ze słów kluczowych w swojej strategii pozycjonowania stron internetowych. Google jako adres strony domowej ustawił https://www.google.com. Zauważmy „s” w adresie. Oznacza ono, że strona używa protokołu zabezpieczeń SSL. Google korzysta z niego, by szyfrować spersonalizowane wyniki wyszukiwania i zabezpieczać je przed osobami trzecimi.

W styczniu 2010 protokół SSL został wprowadzony dla poczty Gmail, a cztery miesiące później szyfrowane wyszukiwanie zostało wprowadzone na https://encrypted.google.com. Szyfrowanie adresu poczty Gmail miało na celu zabezpieczenie kont użytkowników, którzy korzystali z poczty poprzez niezabezpieczone sieci WiFi oraz urządzenia dostępne publicznie. Z kolei szyfrowane wyszukiwanie miało na celu ukrycie słów kluczowych używanych w zapytaniach. W 2011 r. użytkownicy, którzy logowali się na swoje konto w Google byli automatycznie przekierowywani na https://www.google.com. Obecnie różne przeglądarki wprowadzają szyfrowane wyszukiwanie jako automatyczne dla strony domowej Google. Firefox zaczął używać protokołu SSL w lipcu 2012 r.,  Chrome przeszedł na nie w lutym 2013 r., a Safari dołączyło do nich wraz z premierą iOS6. Obecnie Google automatycznie ustawia zaszyfrowaną stronę jako stronę domową, co oznacza, że wyszukiwane jest zabezpieczone dla wszystkich użytkowników.

Dla właścicieli witryn oznacza to, że nie będą już w stanie stwierdzić, które spośród słów kluczowych wpisywanych w wyszukiwarkę Google napędzają ruch na ich stronach, będą jedynie widzieli, ilu użytkowników trafia na ich stronę przez Google. Yahoo i Bing nadal udostępniają w całości informacje o przekierowaniach, są też przeglądarki, które nie stosują SSL. Jednak użytkownicy korzystający z Google na Firefoxie, Chrome i Safari nie będą mieli wglądu w słowa kluczowe i zapytania wpisywane w wyszukiwarkę.

Artykuł Davida Towersa opublikowany w Econsultancy omawia wyniki badań, z których wynika, że liczba wyszukiwań z szyfrowaniem słów kluczowych wzrosła z 15% pod koniec sierpnia 2012 r. do ok 50% w sierpniu 2013 r. Eksperci prognozują, że słowa kluczowe wpisywane w Google będą w 100% ukryte już w lutym 2014 r.

Powodem, dla którego Google przerzucił się na szyfrowanie wyszukiwania ma wiele wspólnego z ich polityką dostarczania treści użytkownikom. Filozofia Google polega na tym, żeby dostarczać adekwatnych treści wysokiej jakości i odpowiadać na zapytania dokładnie takimi wynikami, jakie powinny się pojawić w odniesieniu do kryteriów wyszukiwania. Jeśli właściciele witryn wiedzą, które słowa kluczowe napędzają ruch na ich stronie, kreują na tej podstawie treści, aby poprawić swoją pozycję w wynikach wyszukiwania. Techniki pozycjonowania stron są więc sprzeczne z polityką Google. Kolejnym powodem, dla którego gigant z Mountain View szyfruje usługi wyszukiwarki może być próba zdystansowania się od rządu po aferze z przeciekami z Agencji Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych dotyczącymi programu PRISM, które ujawniły, że Google był zamieszany w sprawę.

Google ujawnił ostatnio istnienie nowego algorytmu „Hummingbird” (ang. „Koliber”), który umożliwia wyszukiwarce prawidłowe odpowiadanie na bardziej skomplikowane zapytania. Nowy algorytm stanowi odejście od wyszukiwania opartego na słowach kluczowych w stronę tego opartego na znaczeniu słów oraz na powiązaniach między frazami. Będzie więc ono bardziej intuicyjne i będzie cechowało się inteligencją zbliżoną do ludzkiej. Być może kiedyś wyszukiwanie będzie przypominało prowadzenie rozmowy z żywą osobą. Nim to jednak nastąpi, Google dąży do wyeliminowania słów kluczowych z algorytmu wyszukiwania i do ukrycia ich przed osobami trzecimi.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring