Google porównuje ceny w polskiej wersji wyszukiwarki

Google e-commerce

Google zwiększa swoją obecność na polskim rynku e-commerce. W polskiej wersji wyszukiwarki wyświetlane są ceny produktów. Na razie pojawiają się w niej wyniki wyszukiwania dotyczące kilku marek, będących reklamodawcami Google.

Google już od jakiegoś czasu ostro inwestuje w narzędzia dla branży e-commerce. Koncern chce rywalizować na światowych rynkach z gigantami takimi jak Amazon czy eBay. W połowie 2013 roku na rynku amerykańskim i w niektórych krajach europejskich uruchomiona została porównywarka cen Google Shopping. Na polskim rynku Google uruchomiło natomiast nowy format reklamowy. Mogą z niego korzystać zarówno sklepy, jak i porównywarki cen, które umożliwiają dokonanie transakcji w obrębie swojego serwisu.

piotr_zalewski

Piotr Zalewski, rzecznik Google Polska

„Polscy użytkownicy Google mogą oglądać w wynikach wyszukiwania Reklamy z listą produktów, związane z ich zapytaniami dotyczącymi zakupów. Reklamy z listą produktów odpowiadają na potrzeby użytkowników, są dobrze dopasowane i zawierają bogate informacje na temat produktów – takie jak zdjęcie, cena i nazwa sprzedawcy – wewnątrz reklamy.” – informuje Piotr Zalewski, rzecznik prasowy Google Polska.

„Reklama z listą produktów uwzględnia w wynikach wyszukiwania informacje o produktach wraz ze zdjęciem i opisem w wynikach, pochodzące od sklepów internetowych oferujących dany produkt. Jest to popularny format reklamowy, który działa już w innych krajach od dłuższego czasu i cieszy się popularnością. Kierowany jest do sklepów internetowych, korzystają też z niego porównywarki cen, które umożliwiają sprzedaż w ramach swojego serwisu. Nowy format reklamowy można zakupić poprzez samoobsługowy system AdWords i jest dostępny dla wszystkich sklepów internetowych: mikro, małych, średnich i dużych firm.” – mówi Magdalena Czajka z biura prasowego Google Polska.

google_ceny

Wpisując w wyszukiwarkę Google nazwę konkretnej marki lub produktu użytkownik otrzymuje, oprócz tradycyjnych wyników oraz linków sponsorowanych, wgląd w ofertę sklepów internetowych oferujących dany produkt. Funkcja działa w wypadku firm będących reklamodawcami Google. Gdy użytkownik wpisuje zapytanie, które pokrywa się z ofertą reklamodawców, w okienku po prawej wyświetli się oferta dostępna w sklepach internetowych. Okienko oznaczone jest jako wyniki sponsorowane. Po kliknięciu na konkretny produkt, użytkownik przenoszony jest na stronę sklepu internetowego. Na razie nie jest ona uszeregowana według cen. Ta dostępna jest w pełnej wersji Google Shopping, która działa w Stanach Zjednoczonych, Europie Zachodniej, Azji i Ameryce Południowej.

google_porownywarka

Funkcja porównywania cen w polskiej wersji Google

Dla sklepów internetowych wprowadzenie nowego narzędzia jest dużą szansą. „Google Shopping to kolejne narzędzie i źródło ruchu. Jak skuteczne, czyli jak dobrze konwertujące, czas pokaże. Pozornie produkt ten daje szansę na dywersyfikację przychodzącego ruchu. Pamiętajmy jednak, że to kolejne rozwiązanie serwowane przez firmę Google, która – w przypadku bardzo wielu sklepów w Polsce – już dziś generuje lwią część ruchu.  Być może przyszłym dylematem sklepów będzie więc to czy płacić Google do lewej, czy do prawej dłoni. Z perspektywy sklepów internetowych Google Shopping jest więc raczej szansą.” – komentuje Radek Tyszko, dyrektor sprzedaży Tandem Effect, RTB House.

Z kolei dla polskich porównywarek cenowych Google Shopping jest z kolei dużym zagrożeniem. „Pamiętajmy, że produkt ten po prostu eliminuje jeden poziom w łańcuchu dostarczania ruchu do sklepów internetowych. Jeszcze dziś ten łańcuch często wygląda tak: użytkownik – Google – porównywarka – sklep. Jeśli Google Shopping stanie się popularny, element „porównywarka” może w wielu przypadkach przestać być potrzebny, a więc po prostu zniknie. Być może nie będzie to proces, który zajdzie szybko i gwałtownie, ale w mojej ocenie Google Shopping może w dłuższej perspektywie znacznie wpłynąć na rentowność porównywarek. Mówiąc wprost, ten produkt będzie systematycznie „podgryzał” statystyki odwiedzin i rentowność porównywarek. Czy Google Shopping wyeliminuje porównywarki z rynku? W perspektywie roku lub dwóch lat na pewno nie. Czy zmniejszy przychody porównywarek? To z kolei źle postawione pytanie. Pytanie nie brzmi „czy?”, tylko „jak szybko?”.” – dodaje Radek Tyszko.

Funkcja Google Shopping uruchomiona została w październiku 2012 w Stanach Zjednoczonych. W tej chwili działa ona w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Japonii, Włoszech, Hiszpanii, Holandii, Brazylii, Australii, Szwajcarii i Czechach. W tych krajach funkcja Google Shopping została całkowicie uruchomiona w pierwszej połowie 2013 roku.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring

One Response

  1. Wojciech Tyluś