Trzy rzeczy, o których musisz pamiętać, szukając programisty systemów e-commerce

Z programowaniem systemów e-commerce jest trochę tak, jak z budowaniem domu. Polega na projektowaniu, a następnie działaniu według dobrze przemyślanych założeń i planów. Kto budował dom, ten wie jak ciężko znaleźć dobrą ekipę od fundamentów, stawiania dachu czy wykończenia. Jeśli coś będzie źle wykonane, czekają nas niekończące się poprawki, wydatki i nerwy. Specjalnie dla Evigo.pl Arkadiusz Krakiewicz, programista PHP, dzieli się wskazówkami, jak znaleźć dobrego i niezawodnego specjalistę od kodu.

Z programistami jest podobnie. Renoma, dobre portfolio, doświadczenie – to wszystko świadczy o wysokiej jakości świadczonych usług i uzasadnia ich wysoką cenę. Nie istnieje ktoś taki jak „tani, dobry programista”. Istnieje natomiast tani i słaby programista. Nie myśl więc, że wejdziesz na serwis ze zleceniami, dasz ogłoszenie, otrzymasz mnóstwo ofert i skierujesz wzrok na te najtańsze. Radzę od razu w ogłoszeniu umieścić informację, że oczekujesz przesłania portfolio lub CV. Każdy szanujący się programista ma listę dobrych projektów, którymi może się pochwalić. Taka jest zasada działania. Jeżeli nie masz na to budżetu i chcesz zaoszczędzić, niestety szykuj się na straty finansowe. I to straty w perspektywie długofalowej, bo przecież kod już napisany trzeba dalej rozwijać i poprawiać.

Poniżej przedstawiam kilka wskazówek, którymi moim zdaniem powinieneś się kierować przy wyborze programisty odpowiedzialnego za e-commerce w Twojej firmie.

Po pierwsze: gdzie szukać programisty?

• Zapytaj znajomych.
Lubimy polecać dobrych fachowców. Oszczędzamy w ten sposób masę czasu i nerwów na szukaniu odpowiedniej osoby. Upewnij się, że wskazana osoba miała już do czynienia z zadaniem, które chcesz zlecić. Bo to, że człowiek zna się na WordPressie wcale nie oznacza, że sprawnie zajmie się także innym systemem. Inaczej rzecz ujmując – informatyk nie zawsze oznacza programistę. Lekarzy jest wielu, ale chirurgów znacznie mniej…
• Poszukaj na forum specjalistycznym
Osobiście radzę szukać na forach związanych z tematem, z którym masz problem. Musisz wprowadzić poprawki do WordPressa? Szukasz na forum WordPressa. Podobnie z PrestaShop, osCommerce, itd. Na takim forum możesz przeglądać pozostałe posty danego użytkownika i jeszcze przed rozmową z nim, na ich podstawie wywnioskować czy dany człowiek zna się na rzeczy.
• Google (tak, to aż tak proste!)
W poszukiwaniu programisty nie możemy pominąć najpotężniejszej wyszukiwarki na świecie. Jak to zrobić? Wpisujemy nazwę oprogramowania + „programista” lub komunikat błędu, który widzisz na swojej stronie. Jeśli uzyskasz satysfakcjonujące wyniki, sprawdzasz kompetencje danej osoby lub wysyłasz do niej zapytanie. Odnośnie samej komunikacji zauważyłem, że jeżeli długo czekasz na odpowiedź, to będziesz także czekać długo na wykonanie zlecenia.

Po drugie: ile muszę zapłacić?

Cena usług programistycznych zależy od kilku czynników, lecz zawsze mają wspólny mianownik. Im platforma bardziej popularna (szczególnie, jeśli jest darmowa), tym większa jest społeczność programistów wokół danego systemu. W takim przypadku zazwyczaj ceny maleją.

Kolejne czynniki to:
• Język, w którym serwis jest napisany.
PHP z bazą danych MySQL jest aktualnie najpopularniejszą technologią webową. Dlatego też ceny są niższe, niż w przypadku innych platform. Jeżeli posiadasz system napisany w językach .net, Java, Ruby, koszty utrzymania będą nieporównywalnie wyższe.
• Rodzaj oprogramowania sklepu, bloga lub serwisu, który posiadasz.
Darmowe rozwiązania typu open-source, np. WordPress, Drupal, Joomla, osCommerce, PrestaShop itp. zrzeszają masę programistów, a co za tym idzie, są tańsze w utrzymaniu. Minusem jest to, że ciężko znaleźć profesjonalistę w danym temacie w gąszczu osób, które udzielają się na forach. Należy uważać na programistów, którzy nie mają doświadczenia, a twierdzą, że poradzą sobie ze zleceniem. Jakość kodu stworzonego przez takiego zleceniobiorcę będzie kiepska, co zaowocuje błędami.
Płatne systemy to osobny temat. Mają one to do siebie, że usługi wyceniane przez producenta danego oprogramowania są często wysokie. Trzeba przecież zapłacić pracownikowi i dodatkowo wziąć prowizję od wykonanej usługi. Terminy prac są długie ze względu na ograniczoną liczbę programistów. Często też dostawcy takiego oprogramowania nie chcą wykonywać przeróbek własnego systemu pod jednego klienta. Uzasadniają to obawami o problemy z aktualizacjami – indywidualnie zmieniony kod traci kompatybilność z bazową wersją.
• Doświadczenie programisty.
Pamiętaj, że za jakość trzeba płacić. Tak jak wspominałem we wstępie, nie istnieje ktoś taki jak „tani, dobry programista”. Odpowiedz sobie co czujesz, gdy wychodzisz od swojego prywatnego stomatologa? „Ależ mnie orżnął! 100 zł za 20 minut pracy?!” Nie sądzę. To raczej coś w rodzaju „Uff, ból minął. Czuję się znacznie lepiej.” Nie patrzysz, ile mu zapłaciłeś za te 20 minut. Zawsze do niego wracasz, gdy boli cię ząb, prawda? Darzysz go pełnym zaufaniem, bo wiesz co otrzymasz w zamian. Prawda jest taka, że byłbyś w stanie mu zapłacić jeszcze więcej. Do tego samego poziomu współpracy musi dojść pomiędzy Tobą, a supportem Twojego e-commerce. Inaczej będziesz co pewien czas zmieniać programistę, a utrzymanie kodu będzie coraz droższe.

Po trzecie: na co muszę uważać?

Kiedy już znajdziesz dobrego specjalistę, staraj się go zatrzymać u siebie. Wierz mi, ciężko o dobrego kodera. Jeżeli jest w porządku, utrzymuj z nim dobre relacje. Może wydawać się to śmieszne i nieprawdziwe, ale wielu przedsiębiorców traktuje ludzi odpowiedzialnych za prawidłowe działanie własnego biznesu (programistów) na zasadzie: „Nie Ty, to inny to zrobi. Na pewno kogoś znajdę, widziałem wiele ogłoszeń”. Już niejeden przedsiębiorca przekonał się, jak trudno znaleźć programistę, z którym komunikacja odbywa się na zasadzie obustronnej. Takiego, któremu dasz pełny dostęp do panelu administracyjnego i bazy danych swoich klientów i nie wypuści tego w eter. Z czasem to docenisz i zrozumiesz, że cena, którą zapłaciłbyś przy stracie klientów jest wyższa niż koszt dobrej jakościowo usługi programistycznej.

Poniżej kilka rzeczy, które Cię czekają, jeżeli skręcisz w złą drogę:
• Brak sprawnego supportu w przypadku nagłej awarii.
Wyobraź sobie taką sytuację: znajdujesz błąd w swoim systemie (lub – co gorsza – znajduje go klient). Myślisz: „Trzeba go natychmiast poprawić!” Dzwonisz do swojego „fachowca”, a on odpowiada, że teraz nie może się tym zająć, bo jest na uczelni, mieście, czy innym wyjeździe. Jak wróci, to siądzie do komputera i zobaczy co się dzieje.
OK, a czy z dużymi firmami jest inaczej? Zauważyłem, że im większa firma, tym wszystko działa w niej wolniej. Taka organizacja ma swoje procedury, kolejkę zgłoszeń, ograniczone zasoby (czyt. ludzi), itd. Często nie wygląda to tak pięknie jak na reklamowych bannerach.
• Poufność danych.
Zanim dasz dostęp do bazy danych i serwera FTP, podpisz umowę współpracy zawierającą także informacje na temat poufności danych klientów i kodu. Tutaj wchodzi w grę wiarygodność. Generalnie większym zaufaniem darzone są osoby prowadzącą działalność gospodarczą i podpisujące się swoim nazwiskiem. Takim osobom zależy na tworzeniu własnej marki i nie chcą tego psuć.
• Utrzymanie kodu.
Każdy kto budował dom, wie, że jeżeli dach budynku jest źle położony, będzie on do wymiany, a w najlepszym przypadku czekają właściciela drogie remonty. Tak też jest z utrzymaniem kodu oprogramowania. Jeżeli zatrudnisz osobę bez doświadczenia, wiedz, że będzie się ona uczyć fachu, eksperymentując na Twoim biznesie.

Na koniec przytoczę pewien przykład, obrazujący przedstawione przeze mnie zasady. Współpracuję z klientem, jestem u niego już piątym programistą z kolei. Tak, przede mną było już czterech magików, a każdy z nich używał innych czarów. W przypadku jednego konstrukcja HTML i PHP była po prostu straszna. Inny sprawił, że z bazy danych co pewien czas coś znikało. O dwóch ostatnich wolę nie wspominać. Generalnie, cały kod był pisany bardzo niedbale. Musiałem tłumaczyć klientowi, co tak naprawdę się dzieje w tej konstrukcji. Dlaczego albo będę systematycznie pisał od nowa linijkę po linijce, albo nie podejmuję się zleceń. Określiłem warunki współpracy. Klient się zgodził. Nie próbował negocjować ceny. Wiedział, co się wydarzy, jak czegoś nie zmieni. Zrozumiał, że należy inaczej dobierać ludzi. Po 7 miesiącach sklep w większej części został przepisany. Teraz mija trzeci rok kooperacji. Są lepsze i gorsze momenty w trakcie tak długiej współpracy, ale w rezultacie wszyscy jesteśmy na dużym plusie. Synergia. Coś naturalnego.

Gdybym miał streścić cały poradnik w jednym zdaniu, powiedziałbym: nie chodzi o trwonienie pieniędzy na byle kogo, chodzi o zwrot inwestycji w człowieka, mającego olbrzymi wpływ na stabilność wizerunku Twojej firmy w internecie. Nie jest łatwo kogoś takiego znaleźć, ale gdy już to się uda, czujesz się bezpieczniej i swobodniej. Możesz skupić się na prawdziwym działaniu, a nie walce z własnym systemem i zirytowanymi klientami. Powodzenia!

Autor jest programistą PHP, związanym z branżą e-commerce od 2006 roku. Współtworzył m.in. jeden z największych systemów ratalnych online działających w Polsce – System eRaty dla Żagiel S.A. / Santander Bank. Pracował także przy projektach CMS dla CompuGroup Medical Polska. Obecnie tworzy aplikacje internetowe zorientowane na użytkownika w otoczeniu e-commerce pod własną marką, OSC Developer. Jest także autorem własnego hobbystycznego sklepu online – www.moana24.pl.

 

Reklama

SCF 2017 Spring