Dotpay: płatności mobilne przejmą wkrótce lwią część rynku

andrzej_poninski_dotpay

Andrzej Poniński, prezes Dotpay

Bez nowych narzędzi płatniczych niemożliwe jest upowszechnienie e-commerce na polskim rynku. Dlatego też kluczowe jest obniżenie kosztów, zapewnienie standardów bezpieczeństwa oraz uproszczenie procesów. Na znaczeniu coraz bardziej zyskują agregatorzy usług płatniczych. O przyszłości procesów płatniczych w internecie rozmawiamy z Andrzejem Ponińskim, prezesem Dotpay.

Jak ocenia Pan dynamikę rozwoju polskiego rynku płatności internetowych? Na ile szacuje Pan jego wartość?

Płatności internetowe cieszą się w naszym kraju coraz większą popularnością. Polacy cenią sobie wygodę i szybkość z jaką mogą  finalizować swoje zakupy. Sprzedawcy chcąc wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów (on-line kupuje 70 proc. polskich konsumentów) i usprawnić proces sprzedaży, coraz częściej udostępniają w swoich sklepach płatności elektroniczne.

Dostawcy tych usług, w odpowiedzi na rosnące zainteresowanie tego typu metodami płatności, prześcigają się we wprowadzaniu kolejnych, nowoczesnych  rozwiązań i udogodnień. Z kolei wzrost poziomu jakości i bezpieczeństwa oferowanych usług przekłada się na dalszą popularyzację płatności elektronicznych.

Czym charakteryzuje się polski rynek, jak będzie się zmieniał, czego możemy się spodziewać w tym roku?

Mimo że, jeśli chodzi o udział rynku e-commerce w całej krajowej sprzedaży detalicznej, jeszcze daleko nam do krajów Zachodniej Europy, możemy poszczycić się największą dynamiką jego rozwoju. W roku 2012 polski e-commerce osiągnął wartość 21,5 mld, a według prognoz rok 2014 może przynieść wzrost nawet do 30 mld. Coraz częściej internet staje się znaczącym kanałem sprzedaży nie tylko dla niewielkich sklepów, które prowadząc sprzedaż wyłącznie on-line, ograniczają swoje koszty. W ubiegłym roku kilku największych potentatów tradycyjnej sprzedaży umożliwiło swoim klientom zakupy przez internet i myślę, że ta tendencja w tym roku zarysuje się jeszcze mocniej.

W takim razie jakie wyzwania stoją przed dostawcami płatności online? Czego oczekują od nich klienci z branży e-commerce?

Świat płatności online jest rynkiem bardzo dynamicznym – szczególnie w ostatnim okresie. Odnotowujemy nie tylko uzupełnianie oferty kolejnych banków o usługi już istniejące na rynku, ale także nowe, dotychczas niespotykane rozwiązania. Banki i dostawcy usług płatniczych prześcigają się w propozycjach nowych rozwiązań płatniczych, szczególnie z wykorzystaniem urządzeń mobilnych. Konieczność stosowania tych nowinek zauważają także sprzedawcy. Ważnym jest jednak znalezienie złotego środka – bowiem żadna usługa płatnicza się nie upowszechni, jeśli będzie skierowana do jednej grupy odbiorców lub dostępna będzie tylko w jednym sklepie. Dlatego coraz ważniejszą rolę pełnić będą agregatorzy usług płatniczych, którzy rozumieją nie tylko potrzeby płacących, ale i odbiorców płatności, a ich współpraca zarówno z szerokim kręgiem dostawców usług płatniczych, jak i ich odbiorców zdecyduje o osiągnięciu masy krytycznej, niezbędnej do powodzenia projektu.

Jakie są Pana przewidywania dotyczące rozwoju usług transakcji mobilnych w Polsce? 

Płatności mobilne mają z pewnością ogromną przyszłość i przejmą zdecydowaną część rynku transakcji konsumenckich. Wygra ten sposób, który będzie szybki i wygodny. Nie wyobrażam sobie bowiem metody płatności, która przy kasie w sklepie zajmie płacącemu więcej czasu, niż obecna płatność kartą płatniczą lub będzie bardziej skomplikowana od wykonania połączenia telefonicznego. Nie wygra także sposób, który będzie bazował na rozwiązaniu przedpłaconym. Każdy z pewnością przynajmniej raz spotka się z sytuacją, gdy środki zgromadzone na odrębnym koncie w usłudze nie wystarczą do płatności (szczególnie spontanicznej), a środki na koncie w banku, do którego wydana jest karta płatnicza pozostawiona w domu, pokryłyby zamierzony wydatek. A od tego momentu droga do frustracji i porzucenia nowego rozwiązania jest bardzo krótka.

No i musimy wyeliminować jeszcze jedną barierę: rozładowaną baterię…

Jak ocenia Pan standardy bezpieczeństwa funkcjonujące w Polsce – czy pod tym względem różnimy się od krajów Europy Zachodniej? 

Standardy bezpieczeństwa oceniam bardzo wysoko. Nie odstajemy technologicznie od innych krajów, a często nawet mamy nad nimi przewagę! Proszę pamiętać, że nasze systemy bankowe powstawały (a przynajmniej ich podstawy) później, niż te w Niemczech czy Hiszpanii i siłą rzeczy są nowocześniejsze. Nie należy także zapominać o niejednokrotnie wyższym poziomie naszych uczelni, co skutkuje odpowiednią jakością rozwiązań technologicznych. Także użytkownicy prezentują wysoki poziom rozwagi i rozsądku. W wielu aspektach to kraje Europy Zachodniej powinny brać z nas przykład.

Co sądzi Pan o kosztach transakcji elektronicznych w Polsce – czy hamują one rozwój e-commerce? Czy jest szansa na ich obniżenie w najbliższej przyszłości?

Tak, koszty rozwiązań płatniczych w Polsce są wysokie. W niedalekiej przyszłości dojdzie do ich redukcji, choćby dzięki zmianie poziomu opłaty interchange, pobieranej przez organizacje płatnicze od każdej transakcji. Ten proces zapoczątkuje zmiany innych opłat, wywoła efekt kuli śnieżnej.

Tutaj także należy znaleźć złoty środek: rozumiem, że koszty wdrożenia nowej usługi płatniczej są wyższe od kosztów funkcjonowania istniejącej, jednak wyższa cena usługi nie przyczyni się do jej popularyzacji.

Jak ocenia Pan rok 2013 dla firmy Dotpay? Jakie są dalsze kierunki rozwoju firmy, jakie nowości Państwo planują?

Rok 2013 oceniam bardzo dobrze. Rynek e-commerce rośnie w siłę, a załamania tego wzrostu nie prognozuję. Pojawiają się dalsze możliwości do rozwoju usług: w dalszym ciągu wzrasta dostęp do internetu, usługi transportowe kierowane są także do coraz mniejszych miejscowości, popularyzacja rozliczeń bezgotówkowych i bankowości online również nie są barierą. Rośnie zaufanie do zakupów online, obalamy mity o cegłówce w każdej przesyłce „z internetu”. Także rosnąca penetracja rynku urządzeniami mobilnymi ułatwia zadanie.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring