Dyn: bez sprawnego DNS marka przestanie istnieć

Niezależnie od branży, wszyscy e-detaliści mają wspólną cechę: muszą polegać na swoim dostawcy DNS, stanowiącym ogniwo łączące ich z kupującymi. Jako jeden z takich dostawców, firma Dyn jest pośrednikiem pomiędzy detalistami operującymi w internecie a ich klientami. Specjalnie dla Evigo Paul Heywood, dyrektor Dyn ds. przychodu, przedstawia swoje uwagi na temat współpracy e-detalistów z dostawcami usług internetowych.

Paul Heywood, dyrektor Dyn ds. przychodu

Jednym z największych klientów Dyn jest Etsy, sklep online o asortymencie odzieżowym, specjalizujący się w modzie retro i produktach wytwarzanych ręcznie. Współpraca ta rozpoczęła się w roku 2010, kiedy zarząd Etsy stwierdził, że kluczowe dla rozwoju firmy jest utrzymanie serwerów sprzedażowych w ciągłej gotowości. Połączenie własnych zasobów z kilkoma różnymi dostawcami DNS przestało się sprawdzać w momencie, w którym witryna Etsy osiągnęła liczbę 40 milionów unikalnych wizyt oraz prawie półtora miliarda odsłon miesięcznie.

Dyn cytuje Mike’a Rembetsy’ego, odpowiedzialnego za dział operacji Etsy, który twierdzi, że przed nawiązaniem wyżej wspomnianej współpracy sklep doświadczał częstych problemów z usługami DNS, co stanowiło istotną barierę dla rozwoju firmy.

W przypadku Etsy potrzeba zatrudnienia dostawcy DNS pokroju Dyn pojawiła się już jakiś czas temu. Jak pozostali e-detaliści mogą stwierdzić, że dla nich również nadszedł ten moment?

Trudno tu mówić o jakimś szczególnym, konkretnym momencie, w którym taka zmiana następuje. Jakość usług dostępu do sieci odbija się na treści prezentowanej przez markę oraz na sposobie, w jaki jest ona odbierana przez klienta. Pomimo faktu, że jesteśmy firmą skoncentrowaną na zaawansowanej technologii, radziłbym potencjalnym klientom najpierw dobrze zrozumieć oczekiwania klienta. Analiza przekroju demograficznego grupy odbiorcy tradycyjnie leży poza kompetencjami zespołu odpowiedzialnego za technologię w firmie.

Obecnie firmy dysponują narzędziami pozwalającymi zidentyfikować najistotniejsze sposoby interakcji klienta z marką, co daje możliwość trafnego określenia potencjalnych obszarów rozwoju. Chodzi tu nie tyle o preferencje, ile o oczekiwania. Na przykład, dla platform aukcyjnych najcenniejszym klientem jest 30-letni użytkownik iPada, który często podróżuje z Nowego Jorku do San Francisco.

Firmy powinny skupić się na określeniu grup konsumentów, które pomogą im scharakteryzować typowego użytkownika. Kiedy taki profil powstanie, możliwe będzie wpłynięcie na jego zaangażowanie. Etsy zrobiło to doskonale. Dyn daje możliwość stworzenia systemu kontroli obszaru pomiędzy technologią a odbiorcą końcowym.

Jakie problemu z DNS mogą napotkać detaliści? W jaki sposób te problemy mogą wpływać na sprzedaż?

DNS stanowi swego rodzaju granicę pomiędzy marką internetową a jej klientem. Jeśli DNS zawodzi, marka przestaje istnieć. Latencja i czas ładowania strony są z punktu widzenia marki kluczowe dla satysfakcji klienta. Według danych zebranych przez Google i Amazon sklepy, których witryny ładują się w czasie przekraczającym 3 sekundy, odnotowują spadek sprzedaży na poziomie 7%.

Portfolio produktowe Dyn daje każdej marce dostęp do rynków globalnych. Dzięki inteligentnej kontroli ruchu na serwerach odbiorca ma zapewnione komfortowe korzystanie z serwisu.

Wiele firm, jak na przykład Google i Amazon, wyciąga z badań rynku podobne wnioski: czas ładowania strony jest niezwykle istotny. Czy trzy sekundy to idealny czas ładowania? W jaki sposób Dyn może zagwarantować taki standard?

Nie ma jakieś magicznej liczby w tej materii. Większość standardów wydajności sieci bazuje na raporcie Amazon, według którego 100 milisekund latencji odpowiada spadkowi potencjalnej sprzedaży na poziomie 1%.

Jako firma skupiona na takich właśnie standardach, mamy dość szerokie pole widzenia , co uwzględnia także potrzebę głębokiego zrozumienia typów interakcji, jakie nasi klienci prezentują w kontaktach ze swoimi odbiorcami. Platforma Dyn może służyć jako baza dla wielu różnych technologii zapewniających klientowi komfort odbioru treści.

Na przykład: w roku 2013 wielu naszych klientów wykorzystało platformę Dyn do implementacji rozwiązań typu CDN, które miały sprostać ich fenomenalnemu rozwojowi. Cel był prosty: zapewnić globalny dostęp do swoich usług w jak najkrótszym czasie. Takie podejście pozwoliło im ulepszyć wiele aspektów ich działalności. Technologia nie może być czynnikiem definiującym ani ograniczającym poziom satysfakcji klienta.

Jakie firmy zaliczają się do grona klientów Dyn?

Firebox, Boohoo.com, Spotify, Twitter, Pandora, Zappos, Seeking Alpha, Netflix… Lista jest długa. W samym tylko ostatnim kwartale 2013 roku zyskaliśmy ponad 300 klientów bezpośrednich oraz 90 tys. klientów online. Tak wysokie zainteresowanie świadczy o tym, ze detaliści przykładają coraz większą wagę do jakości swoich usług w obszarze wydajności sieci. Nasze usługi stanowią sedno tej właśnie wydajności. Poprzez zarządzanie ruchem i wiadomościami oraz zapewnieniem określonych standardów, Dyn łączy ludzi za pomocą internetu oraz daje pewność, że informacje docierają tam, gdzie powinny i to w sposób dużo szybszy i bardziej niezawodny niż kiedykolwiek dotychczas. Wśród partnerów Dyn znajdują się ponad cztery miliony firm, małych przedsiębiorstw i klientów indywidualnych.

*Paul Heywood jest odpowiedzialny za rozwój Dyn w regionie Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki. Wcześniej pracował w Claranet Limited, gdzie odpowiadał za sprzedaż oraz marketing.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring