Google zawalczy o rynek internetowych rezerwacji miejsc hotelowych

online-hotel-booking

Google zamierza zająć strategiczną pozycję w walce o dominację na rynku rezerwacyjnym. Mimo że krok ten może spowodować niezadowolenie wśród najważniejszych reklamodawców.

Nowa strategia Google dotycząca rezerwacji online zakłada dodanie większej liczby recenzji i zdjęć do pojawiających się w wynikach wyszukiwania reklam hoteli. Mają one zacząć przypominać te zamieszczane na stronach turystycznych, takich jak Expedia, Priceline Group czy TripAdvisor. Firma planuje również bardziej agresywnie promować reklamy: będą od razu wyświetlane z cenami pokojów, tak jak ma to miejsce w popularnych wyszukiwarkach turystycznych.

Nowa strategia wymaga nowych technologii

Firma chce zachęcić użytkowników, by planowali podróż bezpośrednio za pomocą Google. Celem jest skrócenie procesu dokonywania rezerwacji, dzięki czemu wzrośnie wartość reklam. W efekcie, agencje turystyczne będą musiały w przyszłości więcej płacić za kliknięcia na reklamy zamieszczane w wyszukiwarce. Strategia ma też zachęcić właścicieli obiektów do zamieszczania reklam bezpośrednio w Google, z pominięciem internetowych wyszukiwarek, które pobierają prowizje aż do 25%.

Google interesuje się rynkiem rezerwacji online. Ostatnio wykupił technologię od Room 77, start-upu, który wdrożył nową technologię rezerwacyjną. Zespół Google wzbogacił się jednocześnie o nowych fachowców z tej branży. Rynek turystyczny staje się coraz bardziej atrakcyjny: według szacunków World Travel & Tourism Council, jego wartość wzrośnie o 3,5% w 2014 roku.

Google’s latest move concerning online booking was acquiring technology from Room 77, a hotel booking software startup and adding new specialists to Google’s online booking team. The market share at stake seems to be quite large. Travel and tourism spending reached $450 billion in total last year in the U.S. alone. According to the World Travel & Tourism Council, it is expected to grow 3,5% in 2014. Wpływy z reklam miejsc hotelowych odpowiadają za 5% rocznego obrotu Google.

Ryzykowne posunięcie Google

Nowa strategia może się jednak okazać ryzykowna. Internetowi agenci turystyczni stanowią grono największych reklamodawców Google. Jak donosi Wall Street Journal, w 2014 roku Priceline Group wyda ponad 1,5 miliarda dolarów na reklamy Google, Expedia zaś wyda kolejny miliard. 

Google wszedł już w konflikt z TripAdvisorem, który działa w podobnym modelu biznesowym. Firma zamieszcza linki z ofertą do stron, na których klienci mogą rezerwować hotele. Strony takie jak Booking.com (należąca do Priceline), czy Hostels.com (należąca do Expedii) mogę więc sprzymierzyć się przeciwko gigantowi z Mountain View zanim ten zdąży nawiązać bezpośrednie relacje z hotelarzami.

Przeczytaj cały artykuł w angielskim serwisie Evigo.com

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring