Czy technologia iBeacon to prawdziwa rewolucja w sprzedaży wielokanałowej?

iBeacony ecommerce
Według twórców iBeaconów nowa technologia zrewolucjonizuje sposób w jaki robimy zakupy. Są też sceptycy, którzy przekonują, że mamy do czynienia z gadżetem, którego głównym celem jest zbieranie danych o nas samych. Jakie są jasne, a jakie ciemne strony zastosowania beaconów?

Najnowsza debata w sprawie iBeaconów, czyli niewielkich nadajników sygnału Bluetooth, dotyczy prawa do prywatności. Podczas zakupów w danym sklepie, posiadacz smartfonu z włączonym Bluetooth otrzymywałby co chwilę powiadomienia, nawet przy zamkniętej aplikacji tego sklepu.

Beacony mają na celu podniesienie sprzedaży oraz zachęcenie klientów do zakupów w sklepach stacjonarnych. Firma produkująca beacony, Estimote, twierdzi, że beacony „zmienią sposób w jaki ludzie prowadzą biznesy w fizycznym świecie i sposób interakcji konsumenta z produktami i miejscami.” Użytkownicy aplikacji danego sklepu będą mogli czerpać korzyści ze spersonalizowanych powiadomień.

Beacony takie jak te firmy Estimote skierowane są do sklepów stacjonarnych w celach zrozumienia zachowania konsumentów i ich interakcji z produktami w sklepie. Wynikiem tej analizy będzie tzw. „mądra sprzedaż” – polepszy się obsługa klienta a zyski wzrosną.

Minusem beaconów jest ryzyko zignorowania ich lub usunięcia aplikacji z powodu wyskakujących powiadomień. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy klient chodzi po sklepie i jest zalewany komunikatami o cenach, promocjach, zniżkach i wyprzedażach. Taka sytuacja może zniechęcić nie tylko do nowych technologii, ale do zakupów w ogóle. Nadmiar informacji może po prostu odstraszać klientów.

Niektóre sklepy spożywcze w USA zainstalowały iBeacony firmy inMarket, dzięki którym zwiększyły zaangażowanie klienta poprzez reklamy i aplikację. Uzyskane dane potwierdziły, że klienci częściej sprawdzą w sklepie produkty reklamowane przez beacony.

Korzyści używania Beaconów

Według portalu 9to5Mac, doświadczenie będzie wyglądało inaczej u każdego sprzedawcy. Niektóre platformy mogą odstraszyć użytkowników wysyłając im nadmiar wiadomości. W niektórych przypadkach powiadomienia zostaną bardziej docenione, zamiast zignorowane.

Jak twierdzi inMarket, użytkownicy otrzymujący powiadomienia iBeacon są bardziej skłonni do zatrzymania aplikacji w telefonie. Firma twierdzi, że odkąd wysyłane są iBeacony, interakcje z produktami wzrosły wielokrotnie, aż 19 razy, a użycie aplikacji jest 16 razy większe.

W ten oto sposób, reklamy które byłyby zignorowane, stają się przydatne dla użytkowników pod warunkiem, że są otrzymywane we właściwym czasie. Beacony także zwiększają zaangażowanie z aplikacjami.

Beacony zyskują na popularności, a detaliści wprowadzają je aby móc kontrolować doświadczenie klienta podczas zakupów w sklepie. Kreują świadomość marki i angażują klienta. Natomiast, kluczem jest wysłanie właściwej wiadomości, we właściwym czasie.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring