Programy afiliacyjne – nowy trend w polskim e-commerce

sieci afiliacyjne e-commerce

Na rozwiniętych rynkach e-commerce, takich jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone, programy partnerskie są dla sprzedawców online jednym z podstawowych kanałów sprzedaży i marketingu. W Polsce z takiej formy dystrybucji nadal korzysta znikoma liczba e-sklepów.

To jednak szybko się to zmienia. Kilku największych graczy na rynku e-commerce już posiada program afiliacyjny. Swój system partnerski uruchamia właśnie serwis Neo24.pl.

Program Neo Partner ruszy jesienią 2014. Będzie on skierowany zarówno do zwykłych użytkowników, jak i do ekspertów branży RTV, AGD oraz IT. Podobnie jak dzieje się to w branży modowej, będzie się on opierał na polecaniu poszczególnych produktów. Za każdą transakcję dokonaną z polecenia danego użytkownika ten otrzyma do 2% wartości zakupu. 

Sprzedają liderzy opinii

 „Branża e-commerce jest szczególnie mocno oparta na rekomendacjach. Większość z nas korzysta z czyjejś porady decydując się na zakup sprzętu. Postanowiliśmy wykorzystać tę naturalną tendencję i stworzyć mechanizm nagradzający sieciowych liderów opinii – tak, by mieli oni korzyść z polecania naszego sklepu” – mówi Tomasz Kabarowski, prezes zarządu Neo24.pl.

Program afiliacyjny Neo24.pl skierowany jest przede wszystkim do tych, którzy często radzą innym, czyli do tzw. liderów opinii – np. osób, które znają się na technologii i sprzęcie, prowadzą własne blogi czy portale poświęcone branży elektronicznej. Program jest jednak dostępny dla każdego i aby polecać produkty e-sklepu wystarczy założyć w nim konto i pobrać unikalny link polecający. Można drukować go na wizytówkach, wklejać w stopkę maila, rozsyłać przez Facebooka, wrzucać na forach i w komentarzach na blogach.

Brak świadomości w branży

Jak podaje Piotr Zabuła, business development director w SalesMedia, z programów afiliacyjnych korzysta ok. 16% polskich graczy e-commerce. Jedynie kilkaset e-sklepów współpracuje z sieciami afiliacyjnymi. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Home.pl wspólnie z Interactive Research Center (IRC), spośród 170 ankietowanych przedstawicieli branży, 29% jako przyczynę niestosowania tej formy promocji podało brak czasu. Kolejnych 22% przyznaje, że posiada zbyt małą wiedzę o funkcjonowaniu programów partnerskich, 17% uważa, że nie przynoszą one korzyści finansowych, 14% sądzi, że program partnerski jest dla nich zbyt kosztowny, a 15% w ogóle nie wie czym on jest.

„W Polsce nie ma jeszcze świadomości, jakie możliwości daje ta gałąź marketingu. Zamiast traktować ją jak sytuację win-win, w której obie strony tylko zyskują, polscy detaliści dostrzegają jedynie konieczność podzielenia się zyskiem” – komentuje Jan Sikora, prezes zarządu Vango.pl. „Ostatnio jednak pojawia się coraz więcej poważnych graczy, którzy wprowadzają programy partnerskie. Mają je już m. in sklepy RTVEuroAGD, Frisco.pl, a teraz Neo24.pl. Świetnym przykładem z branży fashion jest sklep Answear.com. Myślę, że liczba sklepów, które zastosują tę formę promocji, będzie dynamicznie rosła” – dodaje.

Problem niskiej marży

Przed wprowadzeniem programów partnerskich e-detalistów powstrzymują też niskie marże handlowe na jakich operują. „Dotyczy to szczególnie branży elektronicznej. Dla nich zapłacenie prowizji często oznacza oddanie zysku” – mówi Jan Sikora.

Tymczasem w USA istnieje około 200 sieci afiliacyjnych, z którymi współpracuje 80% sklepów internetowych. Według AffiliateBenchmarks, aż 23% wygenerowanego przez e-sklepy obrotu pochodzi z programów partnerskich. W Polsce do największych sieci afiliacyjnych należą SalesMedia oraz Zanox, z którym współpracuje m.in. Zalando. Swoją sieć afiliacyjną prowadzi również Allegro. Poza tym wymienić można WebePartners, Ailo.pl, Afiliant.com, Onet.Link, Trade Doubler czy NetSales.

Reklama

SCF 2017 Spring